Ford Mustang 1966 – mój pierwszy Mustang zrobiony od podstaw

Heh. Pomyślałem – tak długo jeździ za mną stary zabytkowy Mustang, że przecież w końcu trzeba go kupić i rozpocząć jakiś PROJEKT KLASYCZNY MUSTANG bo  nie zmierzyłem się z takim wyzwaniem a chory jestem jak widzę na żywo taki samochód – no dobra jak zwykle jak pomyślałem – tak zrobiłem gdyż marzenia są po to żeby je realizować – zakupiłem pierwszego Mustanga 1966 rok w nie najgorszym stanie od jak się później okazało osoby  którą mam do dziś dobry kontakt mimo odległości zamieszkania.

 

Niesamowite jest to, że jak przechodzisz „żywcem” przez projekt odbudowania klasycznego Mustanga myślisz sobie że jest to tak prosta sprawa że w sumie trzeba trochę malnąć tutaj i tam i generalnie wymienić kilka małych elementów i za 2 tygodnie jeździsz:) Oczywiście brutalna rzeczywistość jest całkiem inna i już jedynie rok później możesz powiedzieć, że widzisz koniec projektu…

Rzucenie się jednak na głęboką wodę było jedynym sensownym podejściem do tematu gdyż nie było sposobu abym wszystkiego o realizacji takiego projektu Mustang dowiedział się w inny sposób niż radząc sobie z tematami – skąd wziąć części do klasycznego Mustanga, gdzie regenerować skrzynię biegów do Mustanga w ogóle czy ktoś pomaluje mojego Mustanga a wcześniej gdzie zrobię prace blacharskie mojego Mustanga a co potem a co dalej..

Jak już masz wykonawcę na remont swojego klasycznego Mustanga, zaczyna się następnie batalia a czy to też robimy czy tego nie robimy a to będzie kosztować tyle a to miało nie być robione…Dlatego lepiej wszystko dobrze ustalić na początku a potem ewentualnych korekt dokonywać na bieżąco w zależności od efektu, który chcemy osiągnąć oraz budżetu jakim dysponujemy. Uwierz mi, możesz w tego samego Mustanga wsadzić 40 tys zł albo 150 tys zł – trzeba ostrożnie kalkulować i mieć spory kontakt z rzeczywistością:)!

Jeśli w Mustangu z 1966 są jakieś oryginalne części, które możemy uratować – uratujemy je! Im więcej fabryki zostanie w takim aucie tym lepiej gdyż nasz ZABYTKOWY MUSTANG będzie odzwierciedleniem swojej epoki lat 60tych i pozostanie jak najbardziej „prawdziwy” i oryginalny. Więc wybór koloru też teoretycznie powinien być zgodny z tym oryginalnym ale rejestrując starego klasycznego Mustanga jako zabytek nie ma takiego wymogu – powinien być zgodny kolorystycznie ze swoją epoką, więc fioletowy odpada:)

Samo wykończenie poskładanie i uzupełnienie braków jeśli chodzi o części to na początku droga przez mękę ale jak już pokochasz te samochody to na zawsze. Mają to coś, ten zapach, brzmienie, wygląd – swoją legendarną historię. Istnieje także ciężki do opisania stan umysłu kiedy już kończysz budować swojego Mustanga i widzisz jak niesamowicie zaczyna się prezentować – coś z pogranicza motoryzacyjnego ADHD,  wzruszenia i sporej dumy że udało się uratować, odnowić i odbudować kultowego Mustanga

 

 

 

 

 

You may also like